Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 września 2012

Hydreane BB Krem

Mając na uwadze, popularność jaką cieszą się teraz kremy BB na naszym rynku, postanowiłam sama wypróbować na sobie tego typu kosmetyk. Szukając takowego kremu nie miałam żadnych konkretnych planów co do marki jaką chcę wybrać, zakup który uczyniłam był bardzo spontaniczny. Postanowiłam zaryzykować i kupić Hydreane BB Krem firmy  La Roche- Posay w odcieniu medium shade.
Kilka słów od producenta:
Krem kupiłam w Super Pharmie i kosztował w promocji 49,99 (cena regularna to 68,99zł).
Opakowanie zawiera 40ml produktu i jest ważne 12 miesięcy od momentu otwarcia.
W sprzedaży dostępne są dwa odcienie:
- light shade 
- medium shade. 

PLUSY:
+ nawilża
+ dobrze się rozprowadza
+ szybko się wchłania i stapia ze skórą
+ ujednolica koloryt cery
+ idealna baza pod makijaż
+ nie obciąża i nie zapycha
+ posiada filtr UV (SPF 20)
+ opakowanie
+ wydajność

MINUSY:
- słabe krycie
- robi smugi, gdy za dużo zaaplikujemy
- ciemnieje po pewnym czasie
- mój odcień: medium shade, jest za bardzo pomarańczowy :(
- po nałożeniu świeci mi się twarz, muszę ją zmatowić
- cena
Skład:
Swatch:
 Tu chcę pokazać jak krem ciemnieje po kilku minutach:

Jeżeli chodzi o wyżej przedstawiony krem jestem z niego zadowolona, dobrze sprawdził się na mojej skórze,  nawilżył ją i jednocześnie jej nie zapchał, był idealnym rozwiązaniem na lato i upały. Niestety z perspektywy czasu dostrzegam, że źle dobrałam sobie odcień. Gdy byłam mocno opalona na twarzy nie było aż tak źle, jednak teraz gdy nadeszła jesienna aura i skóra na twarzy nieco zbladła, zbyt mocno rzuca się w oczy pomarańczowy pigment i wygląda to nieestetycznie. Tworzy się efekt maski i widać smugi. Myślę, że gdybym wybrała jaśniejszy odcień, byłabym w pełni zadowolona. Na pewno wyżej przedstawiony produkt nie ma nic wspólnego z prawdziwym kremem BB, mogę to napisać z czystym sumieniem, ponieważ miałam okazje testować azjatyckie próbki kremów tego typu (zdecydowałam się nawet zakupić pełnowymiarowe opakowanie kremu firmy Skinfood). Moim zdaniem krem z La Roche-Posay jest jedynie kremem tonującym, o hucznej nazwie, która się  teraz sprzedaje. Z pewnością do niego powrócę, bo w lato sprawdził się idealnie, wybiorę jednak jaśniejszy odcień. 
A czy wy miałyście do czynienia z tego typu kremami?
Pozdrawiam Ida.

czwartek, 23 sierpnia 2012

Kremy Nivea

Dziś pragnę napisać kilka słów na temat dwóch kremów do twarzy firmy Nivea z serii Nivea Visage, piękno i świeżość.
Pierwszy z nich to odświeżający krem na dzień SPF 8.
Kilka słów od producenta:
Odświeżający krem na dzień wzbogacony witaminami i ekstraktem z lotosu, dla cery normalnej i mieszanej dostarcza skórze intensywnego nawilżenia przez 24h oraz zapewnia długotrwałe poczucie świeżości. Faktor SPF 8 i dodatkowe filtry UVA pomagają chronić przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, powodujących przedwczesne starzenie się skóry. Skóra jest odświeżona i optymalnie nawilżona. Wygląda promiennie, gładko i świeżo.
Krem kupiłam w Realu, kosztował ok. 15zł
Opakowanie zawiera 50ml i jest ważne 12 miesięcy od momentu otwarcia.

PLUSY:
+ odświeża
+ dostępność
+ wydajność
+ konsystencja, ani za gęsty ani za rzadki
+ dobrze się wchłania, sprawdza się pod makijaż
+ posiada filtr, mimo że mały ale zawsze to coś :P
+ cena

MINUSY:
- prawie wcale nie nawilża skóry
- ma tendencje do zapychania
- pozostawia lekko tłusty film
- skóra po nim ma tendencje do lepienia się
- opakowanie, bardzo ciężkie
- nie nadaje się na lato, jest za ciężki
Skład:
Aqua, Glycerin, Methylpropanediol, Cyclomethicone,Hydrogenated Vegetable Oil, Cetyl Alcohol, Alcohol Denat., Tapioca Starch, Dimethicone, Palmitic Acid, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Hydrogenated Coco-Glycerides, Octocrylene, Sodium Phenylbenzimidazole Sulfonate, Stearyl Alcohol, Nelumbium Speciosum Extract, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer,Propylene Glycol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Trisodium EDTA, Myristic Acid, Arachidic Acid, Oleic Acid, Limonene, Linalool, Benzyl Alcohol, Citronellol, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, BHT, Parfum. 

Drugi bohater to regenerujący krem na noc.
Kilka słów od producenta:
Noc to najlepsza pora dla cery na intensywną regenerację i przywrócenie utraconego poziomu nawilżenia, aby każdego ranka była ona promienna, świeża i gładka. Naukowcy z laboratoriów Nivea stworzyli regenerujący krem na noc Nivea Visage specjalnie z myślą o potrzebach skóry normalnej i mieszanej. Wspomaga on naturalny poziom nawilżenia skóry normalnej i mieszanej nocą. Wzbogacony pielęgnującym wyciągiem z lotosu oraz witaminami intensywnie nawilża skórę w nocy. Dzięki zawartości Prowitaminy B5 skutecznie wspomaga naturalną regenerację komórek skóry podczas snu.
Krem kupiłam w Realu, kosztował ok. 15zł
Opakowanie zawiera 50ml i jest ważne 12 miesięcy od momentu otwarcia.

PLUSY:
+ wydajność
+ konsystencja
+ dostępność
+ cena

MINUSY:
- zapach, w opakowaniu wydaje się w porządku jednak po nałożeniu jest duszący
- lekko podrażniał skórę
- nie wchłania się 
ciężki,  zapycha skórę, miałam po nim wypryski
- tworzy ma mojej buzi mega tłusty lepki film, skóra okropnie się po nim świeci
- ciężkie szklane opakowanie
- rano miałam nadal tłustą, a nie nawilżoną skórę
- nie nadaje się na lato
Skład:
Aqua, Glycerin, Butyrospermum Parkii, Dicaprylyl Ether, Triisostearin, C12-15 Alkyl Benzoate, Methylpropanediol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Synthetic Beeswax, Myristyl Alcohol, Behenyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Myristyl Myristate, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Nelumbium Speciosum Extract, Caprylyl Glycol, Sodium Carbomer, Propylene Glycol, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Trisodium EDTA, Limonene, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Citronellol, Alpha-Isomethyl Lonone, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Parfum. 

Moje odczucia odnośnie tych kremów są skrajnie różne.W kremie na dzień jestem niejako zauroczona, a z drugiej strony czasami nie sprawdzał się w ogóle, Co do kremu na noc jestem raczej na nie, ale również nie do końca. Jako, że kremy zakupiłam w zimę;oba sprawdzały się w miarę w porządku pomimo wielu minusów. Krem na dzień bardzo dobrze współgrał z  moim podkładem z Vichy nie powodował ważenia się fluidu,a dawał uczucie odświeżenia mojej mieszanej cerze. Natomiast, gdy nastały ciepłe i gorące dni kremy niestety nie sprawdzają się w ogóle, są zbyt ciężkie. Krem na dzień naniesiony bardzo cienką warstwą daje jeszcze jako tako rade, zaś krem na noc to zupełna porażka, spowodował podrażnienie skóry i wysyp. Myślę, że o wiele lepiej będą się spisywać u osób z cerą normalną.

A jakich wy używacie kremów? Czy macie swoje ulubione, warte polecenia?

Pozdrawiam Ida.