Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomadka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomadka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 sierpnia 2013

POMADKA- CATRICE ULTIMATE COLOUR

Dziś chcę pokazać Wam jedną z moich ulubionych pomadek z Catrice. Jest to różowa pomadka z serii ULTIMATE COLOUR  w numerze 200 o nazwie More is More.

Pomadkę kupiłam w drogerii Natura. Kosztowała: 17,99 zł
Opakowanie zawiera 3.8g produktu i jest ważne 36 miesięcy od momentu otwarcia.
PLUSY:
+kolor: mocny, nasycony, widoczny na ustach, odcień tej pomadki to zimny róż
+nie ma drobinek
+dobrze kryje
+równo się ściera
+ nie topi się szybko i nie łamie
+dostępność
+opakowanie
+zapach: kremowy
+duża gama kolorystyczna do wyboru
MINUSY:
- konsystencja jest nieco tępa
- podkreśla suche skórki
- nie nawilża
Swatch:
Bardzo lubię tą pomadkę szczególnie za ciekawy odcień różu pomimo, że ma tendencje do podkreślania suchych skórek często po nią sięgam.
Pozdrawiam Ida. 

niedziela, 6 stycznia 2013

Pomadka Catrice 210 Ultimate Shine

Dziś nadszedł czas na kolejną odsłonę pomadki firmy Catrice. Tym razem zdecydowałam się na kolor 210 o nazwie Kiss Kiss Hibiskiss z serii Ultimate Shine.
Pomadkę kupiłam w drogerii Natura, jej cena wynosiła 15,99 zł.
Opakowanie zawiera 3,5 g produktu i jest ważne 18 miesięcy od momentu otwarcia.

 PLUSY: 
+ kolor: mocny, lśniący, nasycony, bardzo widoczny na ustach
+ nie ma drobinek
+ dobrze kryje
+ konsystencja: kremowa bardzo przyjemna
+ dobrze się rozprowadza
+ nie zbiera się w kącikach ust
+ nie podkreśla suchych skórek
+ lekko nawilża
+ trwałość: trzyma się ok. 3 godziny
+ równo się ściera
+ dostępność
+ opakowanie
+ zapach
+ duża gama kolorystyczna do wyboru

MINUSY:
- zbyt miękka, ma tendencje do topienia się

Swatche:



Bardzo lubię pomadki tej firmy, bo mają fajną jakość w przystępnej cenie.Wybrałam dość odważny jak na mnie kolor, dlatego najczęściej nakładam jej odrobinę na usta i mocno rozcieram, albo wklepuje ją lekko palcem, co daje bardzo delikatny efekt. Raczej nie odważę się jej nałożyć grubszą warstwą. Chociażby dlatego, że do tak mocnych kolorów na ustach trzeba mieć nieskazitelną cerę, co w moim przypadku jest na razie kwestią marzeń.

A jakie są wasze ulubione pomadki?

Pozdrawiam Ida.

piątek, 5 października 2012

Pomadka Catrice 220 Ultimate Shine

Hej, dziś pragnę napisać wam kilka słów o jednej z moich ulubionych pomadek do ust firmy Catrice.
Jako, że do tej pory nigdy nie byłam wielką fanką noszenia czegokolwiek na ustach, no może poza balsamami, postanowiłam zaryzykować i kupić sobie szminkę. Nie miałam pojęcia na co się zdecydować, jest tyle opcji do wyboru, że ciężko wybrać coś sensownego. Wtedy przypomniało mi się że, moja bratowa kiedyś bardzo zachwalała produkty do ust z firmy Catrice. Postanowiłam, sama się przekonać czy są one warte uwagi  :)
Mój wybór padł na pomadkę z serii Ultimate Shine o numerze 220 o nazwie Mrs. Brightside, która już po pierwszym użyciu stała się moją ulubioną :)
Pomadkę kupiłam w drogerii Natura, jej cena wynosiła 15,99 zł.
Opakowanie zawiera 3,5 g produktu i jest ważne 18 miesięcy od momentu otwarcia.

PLUSY: 
+ kolor: lśniący, nasycony, widoczny na ustach
+ bardzo delikatne drobinki, które dają fajny efekt
+ dobrze kryje
+ konsystencja: kremowa bardzo przyjemna
+ dobrze się rozprowadza
+ nie zbiera się w kącikach ust
+ nie podkreśla suchych skórek
+ lekko nawilża
+ trwałość: trzyma się ok. 3 godziny
+ dostępność
+ opakowanie
+ zapach
+ duża gama kolorystyczna do wyboru
MINUSY:
- cena
- zbyt miękka, w lato miała tendencje do topienia się
- dość szybko się ściera
- mało wydajna
Swatche:
Pierwszy w jaśniejszym świetle
Drugi w nieco ciemniejszym
Jeżeli chodzi o wyżej przedstawiony produkt to na pewno nie jest to nie wiadomo jaki cud kosmetyczny. Zamiast pomadką raczej nazwałabym ją pomadko-błyszczykiem, który fajnie i nienachalnie podkreśla usta. Bardzo ją lubię  za to, że nie uwydatnia moich suchych skórek oraz za niesamowicie subtelny różowy kolor, który na ustach jest delikatniejszy niż na swatchu.Pomimo tego, że pomadka jest niewydajna, kupiłam już jej kolejne opakowanie. Ciesze się, że udało mi się niemal od razu  trafić na ulubieńca, najgorsze jest to , że chyba złapałam bakcyla i teraz rzadko kiedy udaje mi się przejść zupełnie obojętnie obok szafy z pomadkami Catrice. Mam już w kolekcji 4 różne kolory z tej firmy, do których z chęcią wracam i nie zamienię ich na nic innego.   
Jakie są wasze ulubione szminki?

Pozdrawiam Ida.

sobota, 21 lipca 2012

Balsam do ust Tisane

Jak ogólnie wiadomo skóra na ustach jest bardzo delikatna i cienka, gdy nie dbamy o nią właściwie od razu widoczne stają się na niej suche skórki czy pęknięcia.Problem ten dotyczył również moich ust, dlatego postanowiłam poprawić ich stan. Zaczęłam przekopywać różne strony, blogi oraz vlogi. Propozycji produktów, które mają dokonać "cudu" na naszych ustach w szybkim czasie było mnóstwo.
Jednak najwięcej bardzo pozytywnych opinii uzyskał  balsam do ust TISANE firmy HERBA STUDIO.
Postanowiłam zakupić i przetestować go na sobie.






Kilka słów od producenta:


Balsam można nabyć w aptece. 
Jeżeli chodzi o cenę, z nią bywa różnie (zależy od apteki) jestem w posiadaniu 2 opakowań.
Za pierwsze zapłaciłam ponad 12 zł zaś za drugie niecałe 9 zł.
Opakowanie zawiera 4,7 g produktu.


PLUSY

+ Działanie, niewątpliwie nawilża i widocznie poprawia wygląd i kondycję skóry na moich ustach.

+ Konsystencja, balsam ma konsystencje masełka, które bardzo łatwo i bez problemu rozprowadza się na naszych ustach, zostawia lekką nie klejącą się warstwę. 

+ Zapach. Na początku wydawał się dziwny, ale po pewnym czasie zaczął mi się podobać. Jest dość specyficzny, na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. Dla mnie pachnie jak olejek rycynowy z miodem.

+ Cena, wydaje się być odpowiednia w stosunku do jakości.

+ Wydajność, jest bardzo wydajny, starcza na naprawdę długo nawet przy częstym użytkowaniu.

+ Wielofunkcyjność. Balsam świetnie sobie radzi również z tzw. zajadami czy podrażnioną od kataru czy mocno przesuszoną skórą na nosie. Produkt ten uratował skórę na moim nosie po poparzeniu słonecznym, skutecznie ją nawilżył.

+ Dostępność, można go nabyć niemal w każdej aptece.

MINUSY

- Zapach, jestem przekonana że nie spodoba się każdemu, mi jednak odpowiada.

- Czasami nakładając balsam na noc odnoszę dziwne wrażenie, że  rano mam bardziej suche usta niż jakbym go nie aplikowała.

- Niewygodna i niehigieniczna aplikacja, balsam zazwyczaj musimy wydobywać palcem, jeżeli mamy dłuższe paznokcie to niestety część produktu może wchodzić nam pod płytkę.   



Skład:


Nagrody jakie zdobył:



Ten niepozornie wyglądający i cudownie pachnący balsam stał się moim absolutnym KWC :)
Już od dawna problem suchych skórek czy pękających ust nie istnieje.
Balsam jest tak fantastyczny, że sięgam po niego częściej niż jest to konieczne. 
Na prawdę go polecam, bo sprawdza się nawet w bardzo ekstremalnych i wydawać by się mogło beznadziejnych sytuacjach  :)

A jakie są wasze ulubione produkty nawilżające do ust?

Pozdrawiam bardzo gorąco IDA