Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oczy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 lutego 2013

INGLOT NR 439

Dziś pragnę przedstawić wam jeden z moich ulubionych cieni do powiek z Inglota, jest to fiolet o wykończeniu perłowym w numerze 439.
Myślę, że cieni z Inglota nikomu nie trzeba przedstawiać, świetna jakość w przystępnej cenie. W swojej kolekcji posiadam już 16 kolorków. Z większości jestem zadowolona, jedynie nie pasują mi cienie o wykończeniu Double Sp., ponieważ zawsze zbierają mi się załamaniu pomimo używania bazy pod cienie.
Zawsze kupuje okrągłe wkłady, które kosztują 10 zł. 
Od momentu otwarcia termin ważności cienia wynosi 18 miesięcy. 
Swatche: 
Nie będę wymieniała plusów i minusów tych cieni, ponieważ jestem nimi zauroczona, rzadko kiedy udaje mi się odejść od stoiska z pustymi rękami.
Ten odcień bardzo przypadł mi do gustu ponieważ jak widać na swatchu, oprócz fioletu ma również niebieskie podbicie.Co bardzo korzystnie wygląda przy mojej brązowej tęczówce.
Pozdrawiam Ida.

wtorek, 9 października 2012

Celia - mleczko do demakijażu

Witam, dziś pragnę napisać kilka słów o mleczku do oczyszczania twarzy i demakijażu oczu firmy Celia  z kolagenem i świetlikiem. Już od dawna szukam idealnego dla siebie mleczka do demakijażu, skuszona pozytywnymi opiniami na Wizażu postanowiłam kupić i przetestować wyżej wymieniony produkt.
Kilka słów od producenta:
Mleczko zakupiłam w Rossmannie, kosztowało niecałe 5 zł.
Opakowanie zawiera 200 ml produktu i jest ważne 9 miesięcy od momentu otwarcia.

PLUSY: 
+ dobrze radzi sobie z demakijażem twarzy (podkład, puder itp.)
+ opakowanie, poręczne
+ wydajność
+ cena

MINUSY:
- nie radzi sobie z demakijażem oczu (ciężko nim zmyć tusz czy kresę wykonaną eyelinerem)
- konsystencja, zbyt wodnista, za dużo się go wylewa na wacik
- szczypał i podrażniał, po jego aplikacji bardzo łzawiły mi oczy
- miał tendencje do zapychania 
- zostawiał tłusty film na twarzy
- duszący zapach
- dostępność
Skład:
Kupując wyżej przedstawiony produkt, miałam wobec niego bardzo duże nadzieje. Niestety było to pierwsze mleczko, od wielu lat, które nie sprawdziło mi się od samego początku opakowania aż po jego koniec. Już po pierwszym użyciu bardzo podrażniło mi oczy i skórę wokół nich. Następnie używałam go demakijażu twarzy, przy czym też nie był w tym rewelacyjny. Nie dość, że zostawiał tłusty film, to niemiłosiernie zapychał mi skórę. Bardzo męczyłam się z tym mleczkiem, bo okazało się mega wydajne. Niestety nie wytrwałam do końca opakowania i mleczko wylądowało w koszu na śmieci.
Cóż nie pozostaje mi nic innego tylko szukać dalej swojego melczkowego ideału :)

Jestem ciekawa jakich wy używacie produktów do demakijażu? 

Pozdrawiam Ida.