czwartek, 14 lutego 2013

INGLOT NR 439

Dziś pragnę przedstawić wam jeden z moich ulubionych cieni do powiek z Inglota, jest to fiolet o wykończeniu perłowym w numerze 439.
Myślę, że cieni z Inglota nikomu nie trzeba przedstawiać, świetna jakość w przystępnej cenie. W swojej kolekcji posiadam już 16 kolorków. Z większości jestem zadowolona, jedynie nie pasują mi cienie o wykończeniu Double Sp., ponieważ zawsze zbierają mi się załamaniu pomimo używania bazy pod cienie.
Zawsze kupuje okrągłe wkłady, które kosztują 10 zł. 
Od momentu otwarcia termin ważności cienia wynosi 18 miesięcy. 
Swatche: 
Nie będę wymieniała plusów i minusów tych cieni, ponieważ jestem nimi zauroczona, rzadko kiedy udaje mi się odejść od stoiska z pustymi rękami.
Ten odcień bardzo przypadł mi do gustu ponieważ jak widać na swatchu, oprócz fioletu ma również niebieskie podbicie.Co bardzo korzystnie wygląda przy mojej brązowej tęczówce.
Pozdrawiam Ida.

niedziela, 6 stycznia 2013

Pomadka Catrice 210 Ultimate Shine

Dziś nadszedł czas na kolejną odsłonę pomadki firmy Catrice. Tym razem zdecydowałam się na kolor 210 o nazwie Kiss Kiss Hibiskiss z serii Ultimate Shine.
Pomadkę kupiłam w drogerii Natura, jej cena wynosiła 15,99 zł.
Opakowanie zawiera 3,5 g produktu i jest ważne 18 miesięcy od momentu otwarcia.

 PLUSY: 
+ kolor: mocny, lśniący, nasycony, bardzo widoczny na ustach
+ nie ma drobinek
+ dobrze kryje
+ konsystencja: kremowa bardzo przyjemna
+ dobrze się rozprowadza
+ nie zbiera się w kącikach ust
+ nie podkreśla suchych skórek
+ lekko nawilża
+ trwałość: trzyma się ok. 3 godziny
+ równo się ściera
+ dostępność
+ opakowanie
+ zapach
+ duża gama kolorystyczna do wyboru

MINUSY:
- zbyt miękka, ma tendencje do topienia się

Swatche:



Bardzo lubię pomadki tej firmy, bo mają fajną jakość w przystępnej cenie.Wybrałam dość odważny jak na mnie kolor, dlatego najczęściej nakładam jej odrobinę na usta i mocno rozcieram, albo wklepuje ją lekko palcem, co daje bardzo delikatny efekt. Raczej nie odważę się jej nałożyć grubszą warstwą. Chociażby dlatego, że do tak mocnych kolorów na ustach trzeba mieć nieskazitelną cerę, co w moim przypadku jest na razie kwestią marzeń.

A jakie są wasze ulubione pomadki?

Pozdrawiam Ida.